Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 29 2014

sensual
Co noc trzymam Twoją rękę. I co noc boję sie momentu, w którym będę musiała ją puścić. Błędne koło, wytwór wyobraźni czy juz wspomnienia? A w tle głupia piosenka..
— J.H
sensual
Chcę wyłączyć świat
— J.H
sensual
Nie polecam bólów serca - z przyczyn jakichkolwiek, po prostu nie.
— J.H
sensual
2162 42df
Reposted byla-cafeine la-cafeine
sensual
Moments.
sensual
Nieświadomie, lub świadomie - sama juz nie wiem. Boli. Ale co z tego, jakie to ma dzis znaczenie. Znaczenie ma ze Ciebie bolało bardziej, zbyt wiele razy
— J.H

July 18 2014

sensual
Umarłam już dwa razy.
— J.H

July 11 2014

sensual
8237 6ae5
Reposted bywuszi wuszi
sensual
8233 cf7e
Reposted bynotthesamelannimania7910loveisintheairpanasiowatakemetoheavenLoveTheWorld
sensual
8210 7bb9
sensual
8141 f179 500
Reposted byA1W9JEG05TAblackbutterflynekhara
sensual
8137 1560
Reposted bydreamadreampanasishe
sensual
8127 aaf9
You did
Reposted bydragu dragu
sensual
8123 42b3
sensual
8116 a020
sensual
8075 f385 500
Reposted bynotthesamemendelmania7910MrWaspgryzlakfrxSic616ebuczekoladaaaLoveTheWorld
sensual
Operacja, szpital. Te słowa wypowiadam mówiąc o sobie. To pierwsza taka sytuacja. Nigdy wcześniej nikt nie zakładał mi wenflonu. Moje szczęście - standard. Pielęgniarce wyleciało to narzędzie tortur, ale z igły leciała krew. Leciała na mnie, podłogę, moje bose stopy. Na nią tez. Głupia. Po wenflonie. Piecze. To pewnie przez lekarstwo. Ręka robi sie dziwnie czerwona i drętwieje - uczulenie. Niesamowicie. Nowe leki, nowe tortury. Kiedy bedzie ta operacja? Minęło pare godzin, usg, badania. Tylu lekarzy... Przeciez to tylko operacja. Ale jak sie nie pospieszą to jednak umrę. Niech ruszą te leniwe dupy i cos zrobią. Boli jak cholera. Napierdala. Oceniam ból w skali 7/10. To jeszcze nie umieranie. 8,9,10 trzeba sobie zostawić na kiedy indziej. No i w koncu operacja. Ja - cała spocona, moje włosy mokre od potu, pot - z bólu. Rurki w nosie, maska na ustach. I co sie teraz stanie? Miałam zasnac a jestem przytomna. Znowu cos zjebali? Zacznijcie juz, i tak boli jak skurwysyn... Nie zdążyłam pomyśleć o niczym innym i otworzyłam oczy. Pik, pik, pik... A wiec żyje. Znowu.
sensual
Szaleli za sobą. On - od pierwszego spotkania, od pierwszej kawy, pierwszego wspólnie wypitego piwa, pierwszego papierosa, flaszki wypitej na podłodze. Jednostronne uczucie jest jak nowotwór. Przynajmniej on wydawał sie tak twierdzić - chciał sie go pozbyć ale nie potrafił. Nikt nie mógł pomóc. Ona wiedziała, wiedziała to od wielu lat. Niestety miała kurewsko mocno zaćmiony (można to tak ująć?) mózg. Ślepa wariatka - to dobre określenie. Wszystkie te "wyskoki" nie pomagały. Rzadko z jego strony, zazwyczaj to ona była powodem kłótni. Jednak nic - ani kurewsko mocno zaćmiony mózg, ani nic innego, nie mogło usprawiedliwić tego jednego zdarzenia. I znów podłoga, rozmowy nocą. I znów smutek i łzy. Wspólne łzy. W pewnym sensie pożegnanie - bo juz nigdy nie usiedli razem na tej czy poprzednio wspomnianej podłodze. Nie wypili razem flaszki, nie palili papierosów, nie pili piwa. Nie przytulali sie więcej. Po czym on zniknął. Karma, o ktorej kiedys, dawno podczas jednej z kłótni on wspomniał. Karma do niej wróciła, ze zdwojoną siłą. I przy każdym przypadkowym spotkaniu jego wzrok - pełen bólu, wyrzutów... Jednak jej udało sie przez ten ułamek sekundy dostrzc...uczucie? Nie była pewna. Ale wiedziała cos innego. Ze gdyby dało sie cofnąć czas, znów siedzieliby razem na podłodze. Na wspólnej podlodze, złączeni w uścisku, wypatrzeni w odległy punkt. A wtedy wszystko potoczyłoby sie inaczej. Te wszystkie sytuacje nigdy nie miałyby miejsca. Chociażby jego zniknięcie pewnego dnia. Te chwile niepokoju, czy przez jej głupotę nie stała mu sie krzywda. Gdyby, gdyby... Ale nie mogą siedziec wspólnie juz na żadnej podłodze. Z jego strony pozostał jedynie chłód, na ktory ona zasłużyła i o tym wie. Czasu nie da sie cofnąć. Moze uda im sie spotkać w innym życiu, nawet za milion lat. Ale oby sie spotkali, chociażby na tej samej podłodze, pijąc wódkę i całując się. Bez błędów, bez nienawiści i chłodu. Bez krzywd.

July 10 2014

sensual
Pytanie "dlaczego" wydaje sie być nie na miejscu, kiedy zna sie odpowiedź. Zazwyczaj odpowiedzią jest własna głupota. Ale teraz szczerze - kurwa mać - gdyby tamtego dnia wszystko potoczyłoby sie inczej? Gdyby, gdyby, gdyby...
— S
sensual
7002 1523 500
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.